KiddyMate - kim jesteśmy?

Jesteśmy zwyczajnymi rodzicami

Jesteśmy rodzicami Amelki oraz dwóch szalonych kotów. Nasze dziecko wywróciło nasze dotychczasowe życie do góry nogami, ale przecież każde tak robi. Jesteśmy zwyczajnymi rodzicami, takimi jak Ty.
.
Jak każdy rodzic zadbaliśmy o prawidłowy rozwój i bezpieczeństwo naszego dziecka. Położyliśmy w pokoju matę dla dzieci, którą nasze koty rozdarły w strzępy. Ale to normalne - koty wszystko niszczą. Chcieliśmy postawić w kuchni kitchen helper, ale nie mogliśmy znaleźć na tyle stabilnego, by wytrzymał szaleństwa naszego dziecka. To chyba też nic nadzwyczajnego, dziecko to dziecko.
.

Wzięliśmy sprawy w swoje ręce

Wiesz, dlaczego czytasz ten tekst? Bo nie chcieliśmy zaakceptować maty podartej na strzępy, niestabilnego kitchen helpera z tylko jednym stopniem i wielu innych niedogodności. Nasze dziecko uwielbiało leżeć na macie, ale gdybyśmy kupowali jej nową co tydzień, to szybko byśmy zbankrutowali. Dlatego właśnie postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce.
.
Projektowaliśmy, testowaliśmy, aż w końcu stworzyliśmy to, czego nam brakowało - kotoodporną matę dla dzieci, kitchen helper, który wytrzyma prawdziwe szaleństwa dzieci i wiele innych. Nie mieliśmy do tego wielkiej fabryki, tylko małą pracownię i nasz dom w Nowym Tomyślu, w okolicach Poznania.
.
.

Czy potrzebujesz naszej pomocy?

Wiemy, że problem, który opisaliśmy, dotyka znacznie większej liczby rodziców. Może Ty jesteś jednym z ich? Chcemy pomóc rodzicom takim jak Ty - rodzicom odpowiedzialnym, świadomym, którym zależy na prawidłowym rozwoju ich dziecka i którzy wychowują je ze zwierzakami. W końcu wszyscy mamy ten sam cel - wychować nasze dzieci w duchu bezpieczeństwa, samodzielności i miłości.
.
.
.

Nasz zespół

Łukasz - prezes, główny krawiec i wykonawca, projektant, tata
.
Asia - druga krawcowa, główny grafik i rysownik, projektantka sklepu, specjalistka ds. Instagrama, mama
.
Martyna - projektantka treści, szefowa marketingu, specjalistka ds. Facebooka, ciocia
.
.

Jesteśmy zwyczajni, nie idealni

Wspominaliśmy, że nie jesteśmy idealnymi rodzicami? Uwielbiamy czekoladę, właściwie możemy ją zjadać całymi tabliczkami. Chowamy się z nią przed naszą córką, niestety często bezskutecznie. Próbujemy ją wtedy oszukać i dajemy jej przekąski odpowiednie dla niej. Urządzamy także rozpustne piątki, z winem, czekoladą, frytkami, czasem przegryzamy chipsami. A nasza córka nie śpi wtedy do 22.